Wołek zbożowy nie jest bezpośrednio trujący dla kur. Zjedzenie pojedynczych owadów zwykle nie powoduje zatrucia, ale ich obecność wskazuje, że pasza może tracić wartość odżywczą i łatwiej się psuć. Największe zagrożenie stanowią pleśń oraz mykotoksyny, a nie sam chrząszcz.
Dlaczego wołek zbożowy jest problemem?
Sitophilus granarius to szkodnik magazynowy, którego larwy rozwijają się wewnątrz ziaren. Zjadają ich wnętrze, dlatego porażona partia może wyglądać z zewnątrz lepiej, niż rzeczywiście wygląda jej jakość. Ziarno staje się lżejsze, bardziej kruche i uboższe w składniki odżywcze.
Sam wołek nie jest pasożytem kur, nie atakuje ptaków i nie przenosi typowych chorób zakaźnych. Przy dużej liczbie owadów pasza zawiera jednak więcej pyłu, odchodów i uszkodzonych ziaren. Takie warunki sprzyjają nagrzewaniu oraz rozwojowi grzybów pleśniowych. Produkowane przez nie mykotoksyny, między innymi aflatoksyny, deoksyniwalenol (DON) i zearalenon (ZEA), mogą osłabiać odporność i pogarszać kondycję drobiu.
W praktyce skutkiem podawania silnie zaatakowanej paszy może być gorsze pobranie karmy, słabsza kondycja i spadek nieśności. Nie oznacza to, że pojedynczy owad zatruje całe stado. O ryzyku decyduje przede wszystkim stan całej partii.
Pasza wymaga szczególnie dokładnej oceny, gdy występują następujące oznaki:
- stęchły, kwaśny lub piwniczny zapach,
- zbrylenie albo wyraźna wilgoć,
- duża ilość pyłu i lekkich, pustych ziaren,
- widoczna pleśń, nalot lub nietypowe przebarwienia.
Co zrobić z paszą, w której pojawił się wołek?
Najpierw odizoluj worek lub pojemnik od pozostałych zapasów. Nie dosypuj nowej paszy do starej, ponieważ w ten sposób możesz przenieść dorosłe owady oraz niewidoczne jaja do świeżej partii. Następnie oceń liczbę szkodników, zapach, wilgotność i wygląd ziarna.
| Skala problemu | Co widać? | Zalecane działanie |
|---|---|---|
| Pojedyncze owady | Pasza jest sucha, bez zapachu stęchlizny i bez pleśni | Przesiej małą ilość i zużyj szybko, obserwując stan karmy |
| Mała lub średnia inwazja | Widać więcej owadów, pył lub uszkodzone ziarna, ale brak pleśni | Rozważ utylizację. Przy niewielkiej porcji można zastosować mrożenie, lecz nie zastępuje ono oceny jakości |
| Duża inwazja | Liczne owady, zbrylenie, wilgoć, stęchły zapach albo pleśń | Wycofaj i zutylizuj całą partię. Nie podawaj jej kurom |
| Nawracający problem | Wołki pojawiają się ponownie po wymianie paszy | Opróżnij, oczyść i skontroluj magazyn lub pojemniki. Przy większym zapasie skorzystaj z firmy DDD |
Przy pojedynczych owadach w suchej, świeżo pachnącej paszy nie ma powodu do paniki. Można ją przesiać i szybko zużyć w małym stadzie, ale nie należy przechowywać jej przez kolejne tygodnie. Jeśli pojawia się stęchlizna, pylenie, przegrzanie lub pleśń, koszt wyrzucenia paszy jest mniejszy niż ryzyko podawania jej kurom.
Czego nie robić z zaatakowaną paszą?
Nigdy nie spryskuj paszy domowym aerozolem owadobójczym. Preparaty na karaluchy, muchy czy inne owady nie są przeznaczone do kontaktu z karmą dla zwierząt. Mogą chemicznie zanieczyścić paszę, a w konsekwencji stworzyć zagrożenie dla kur, jaj i mięsa.
Profesjonalna fumigacja z użyciem fosforowodoru dotyczy specjalistycznych magazynów i może być wykonywana wyłącznie przez uprawnione osoby, zgodnie z wymaganiami bezpieczeństwa. Nie jest to metoda do samodzielnego stosowania w przydomowym kurniku. Zanieczyszczonej chemicznie paszy nie należy podawać nawet po przewietrzeniu.
Jak zapobiegać wołkom w paszy?
W małym gospodarstwie najwięcej daje ograniczenie czasu przechowywania oraz odcięcie owadom dostępu do ziarna. Pomagają proste zasady:
- Kupuj mniejsze partie, które stado zużyje w ciągu kilku tygodni.
- Przechowuj ziarno w szczelnych pojemnikach z tworzywa HDPE albo w metalowych skrzyniach.
- Kontroluj wilgotność ziarna i przechowuj je możliwie sucho, najlepiej przy wilgotności nieprzekraczającej około 14%.
- Stosuj zasadę FIFO – najpierw zużywaj paszę kupioną wcześniej.
- Przed wsypaniem nowej partii obejrzyj dno worka, sprawdź zapach i obecność pyłu.
- Regularnie usuwaj resztki starego ziarna z narożników, szczelin i dna pojemników.
Jeżeli wołki pojawiają się już w świeżo otwartym worku, problem może dotyczyć samej partii paszy. Gdy pojawiają się dopiero po kilku tygodniach, sprawdź pojemnik, pomieszczenie oraz pozostałości starego ziarna. Przy licznych owadach lub kolejnych nawrotach potrzebne może być profesjonalne oczyszczenie magazynu.
Wniosek jest prosty – kilka wołków w suchej paszy nie oznacza natychmiastowego zatrucia kur, ale liczna inwazja jest sygnałem, że karmę trzeba dokładnie ocenić. Paszę z pleśnią, stęchłym zapachem, wilgocią lub silnym zapyleniem należy wyrzucić, a miejsca przechowywania oczyścić przed włożeniem nowego zapasu.